Mija trzeci tydzień, odkąd skończyły mi się ferie, a ja znowu siedzę w domu. Moja odporność, delikatnie mówiąc, jest do bani, znowu jestem chora. Niby fajnie, bo nie muszę męczyć się na lekcjach itp, ale jednak wolała bym być w szkole, niż później to wszystko nadrabiać...
Pierwszy semestr minął bardzo szybko, ferie też. Drugi też pewnie minie w mgnieniu oka i ani się obejrzymy, a będziemy mieli nasze upragnione wakacje. Już się nie mogę doczekać! Jest to czas kiedy mogę przemyśleć, co zrobiłam źle i poprawić się w przyszłym roku szkolnym. Ferii nie spędziłam jakoś mega ciekawie, żeby się tu nad nimi rozpisywać, po prostu, z przyjaciółmi.
Siedzę sobie teraz przed laptopem, pijąc pierwszą z brzegu herbatę (nie ma to dla mnie szczególnego znaczenia) i boję się opublikować ten post, no bo pierwszy, ale jak tego nie zrobię, to kolejny pomysł diabli wezmą i dalej nie będę wiedziała co zrobić z moimi myślami. A tak, to będę mogła wylać je tu :)
Dzisiaj piątek, weekend, a potem poniedziałek, znowu bez szkoły. Mamy trzydniowe rekolekcje, będziemy siedzieć 5 godzin i "śpiewać" piosenki... po prostu bomba..
Jak zaczęliście Nowy Rok? Spełniliście już któreś z postanowień?
No tak, więc postanowiłam pisać normalnego bloga. Wstawię kilka zdjęć, na razie będę eksperymentować z obróbką itp.
JulieTTa ♥



Dzięki! :*
OdpowiedzUsuńI oczywiście, zajrzę :)
fajne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńJa spełniłam moje marzenie - dostałam aparat :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
✿Jully-Blog✿-[KLIK]
Super! Powodzenia w dalszym spełnianiu marzeń :*
Usuń